czwartek, 8 czerwca 2017

Riverdale

Hej, hej!
Czy ktoś z Was miał już okazję do obejrzenia nowego serialu "Riverdale"? Na razie jestem na 4 odcinku i póki co bardzo mi się podoba. Jeszcze nie wiem czy sama fabuła czy Cole Sprouse (po tylu latach zobaczyć crusha z dzieciństwa, co to za przeżycie!), ale jestem bardzo ciekawa Waszych opinii!
Niedługo postara się wrzucić recenzję serialu, bo coś czuję, że obejrzenie go nie zajmie mi zbyt dużo czasu :)

niedziela, 5 lutego 2017

5 nieśmiertelnych tekstów, których nie znoszę jako dziewczyna

Prowadzić jak baba.
Płakać jak baba.
Biegać jak baba.
Zachowywać się jak baba.
"Jak baba"... czyli jak?

1. "Co się tak wściekasz? Okres masz?"
Ewentualnie jeszcze "okres to nie choroba" - istotnie, ale mili państwo, od kataru również się nie umiera. Także moje kochane, nam się wybacza patrząc przy tym pobłażliwym spojrzeniem, bo wariatka, ale pewnie to przez TE DNI. 

2. Szanuj się, dziewczyno!
Środek lata, gorąco jak w piekle.
Lekka bluzka, trochę wydekoltowana, ale przecież inaczej się ugotuję w autobusie, zresztą wszyscy tak noszą.
"Chyba w tym nie wyjdziesz?" "Schowaj te cycki, szanuj się, na ulicy będą się gapić!"
Jest mi głupio, może faktycznie przesadziłam. Biegnę do pokoju i szybko zakładam bluzkę na guziki, którą zapinam po szyją.
"Nie przesadzasz aby? Pokaż troszkę ciała, gorąco a ty młoda jesteś!"


3. "No jak prowadzisz durna babo?!"
- Dlaczego uważasz, że to kobieta siedzi za kierownicą? - pytam z czystej ciekawości. Teksty o "babach" za kółkiem słyszę od małego. Bo przecież tylko "baby" mogą zrobić taki a owaki manewr na jezdni, żaden mężczyzna nie byłby do tego zdolny, czy tak?

4. Nie przesadzasz z tym makijażem?
"Pamiętaj dziewczyno, na tapeciary żaden nie leci!"
" Podkład? Jaki podkład, cerę sobie zniszczysz! Przecież naturalna też jesteś piękna"
Tak, oczywiście, wystarczy że nie nałożę korektora po oczy i od razu pytacie czy dobrze się czuję.


5. "Twój facet będzie miał z tobą ciężko"
Faktycznie, biedny facet, bo mu nie posprzątam, nie upiorę, bo pragnę równości także w związku. Partnerstwo na zasadzie: facet pracuje a kobieta w domu w kuchni z dziećmi? Nie, dziękuję.

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Słoneczny poniedziałek

Cześć! 
Dzisiejszy dzień był ciepły i bardzo słoneczny, więc wraz ze znajomymi postanowiłyśmy nie marnować czasu w szkole, szczególnie że już po wystawieniu ocen i nie ma za bardzo co w niej robić. Wyskoczyłyśmy na frytki do pobliskiej "frytkarni" a potem na orzeźwiającą lemoniadę do parku.



Po powrocie do domu postanowiłam skorzystać jeszcze chwilę z promieni słonecznych, przebrałam się w szorty i poszłam się opalać na ogródek.





Co u Was? Jak Wam mija ostatni tydzień szkoły?

wtorek, 14 czerwca 2016

Mi porti arancini, per favore!


 Hej!
Ponieważ nie zgrałam jeszcze wszystkich zdjęć z wyjazdu i ich nie przebrałam, póki co krótka zajawka z Włoch :) żeby nie zanudzać was na razie opisami architektury i krajobrazu postanowiłam wspomnieć o tradycyjnej italiańskiej kuchni.
Wszyscy wiedzą, że będąc we Włoszech nie sposób nie spróbować pizzy i spaghetti, ale wraz ze znajomymi postanowiliśmy troszkę nagiąć tę zasadę już pierwszego dnia i zamiast tak jak wszyscy, do pizzerii, wybraliśmy się w poszukiwaniu czegoś bardziej ekstrawaganckiego. Przy okazji szybka lekcja Włoskiego, gdyż wbrew pozorom, we włoskich barach i restauracjach naprawdę różnie bywa ze znajomością angielskiego.
Tym sposobem znaleźliśmy się w centrum starego miasta Perugii, gdzie zaserwowano nam tradycyjną przekąskę - arancini.




Arancini, jak się okazało, to nic innego jak kulka ryżowa z serem i warzywnymi lub mięsnymi dodatkami. Jest bardzo sycące i świetnie sprawdza się jako przekąska w chłodniejsze dni.


Jeśli będziecie w najbliższym czasie mieli do czynienia z włoską kuchnią, to polecam spróbować tego dania. Nie rozczarujecie się!

A co u Was? Próbowaliście kiedyś tradycyjnej, mało znanej, włoskiej kuchni?

niedziela, 12 czerwca 2016

Niedzielna nauka

Cześć! 
Po 10 dniach nieobecności należy w końcu przemóc się i siąść do nauki. Przynajmniej w moim przypadku. Wiecie, wystawienie ocen, wielkie spiny, poprawy i zaliczenia. Być może będzie się to wiązało także z dłuższą nieobecnością na blogu, za co z góry przepraszam. Mimo to, przez ten tydzień postaram się wstawić fotki z Italii (wiem, że miałam to zrobić już wczoraj, nie gryźcie), bo 24. wylatuję do Grecji i nie wiem jak się wyrobię organizacyjnie. 
To tyle z ogłoszeń parafialnych. Dzisiaj mam dzień trolla, i krótko mówiąc zamulam w domu, zgrywam zdjęcia i podejmuję żmudne próby nauki. 


 Swoją drogą, nie wiem czy wspominałam, ale jestem w klasie humanistycznej i ciekawe jest to, że nienawidzę historii. Kocham polski, naprawdę, ale sama myśl o historii, przynajmniej tej nowożytnej, sprawia, że przechodzą mnie ciarki. Także, jeśli macie podobnie to łączę się w bólu. 



A na koniec, coś dla ciekawych co dzisiaj można usłyszeć na moich słuchawkach:  KLIK!

Jak wam mija weekend? Mam nadzieję, że bardziej ciekawie niż mnie ;) 

piątek, 10 czerwca 2016

Victoria's Secret

Hej!
Dzisiaj wróciłam z wycieczki z Włoch, o której więcej informacji i zdjęć jutro, i chciałabym pokazać wam moje cudeńko, które udało mi się upolować w Wenecji.


Zakupy w Victoria's Secret zawsze były moim marzeniem, więc jak tylko usłyszałam, że ten sklep znajduje się w mieście to od razu wyruszyłyśmy z przyjaciółką na poszukiwania.




Jako miłośniczka perfum nie mogłam im się oprzeć i mimo narzekań moich znajomych, że wyjście z Victoria's bez ani jednej pary majtek to świętokradztwo, jestem zadowolona. Mają bardzo intensywny, rześki, kwiatowy zapach i pięknie prezentują się na toaletce.


Podsumowując, były to bardzo udane zakupy!
A co u Was moje kochane? Jak spędzacie czerwiec?

wtorek, 17 maja 2016

Krótka informacja

Po raz kolejny przepraszam za długą nieobecność. Ostatnio miałam ciężki czas i uświadomiłam sobie, że muszę coś zmienić w sobie i w otoczeniu w którym żyję. Wiąże się to z tym, że nie jestem pewna czy dalsze prowadzenie tego bloga ma jakikolwiek sens. Widzę, że czytacie, że wyświetlacie i bardzo mnie to cieszy, jednak brak jakiejkolwiek odpowiedzi na to co tu zamieszczam potrafi nieźle zdemotywować. Mam też wrażenie, że czegoś tutaj brakuje, że ten blog nie jest doskonały. Postanowiłam dać sobie jeszcze trochę czasu, żeby to wszystko sobie poukładać. Może w tym czasie natchnie mnie jakiego rodzaju blog chciałbym prowadzić.



To tyle na dzisiaj :) Odezwijcie się, jeśli macie jakieś pomysły o czym chcielibyście czytać na moim blogu.